polish

the archivist May 10, 2026

Wielkie to szczęście Wisława Szymborska Wielkie to szczęście nie wiedzieć dokładnie, na jakim świecie się żyje. Trzeba by było istnieć bardzo długo, stanowczo dłużej niż istnieje on. Choćby dla porównania poznać inne światy. unieść się ponad ciało które niczego tak dobrze nie umie, jak ograniczać i stwarzać trudności. Dla dobra badań, jasności obrazu i ostatecznych wniosków wzbić się ponad czas, w którym to wszystko pędzi i wiruje. Z tej perspektywy […]

the archivist April 30, 2014

And Yet the Books Czesław Miłosz And yet the books will be there on the shelves, separate beings,That appeared once, still wetAs shining chestnuts under a tree in autumn,And touched, coddled, began to liveIn spite of fires on the horizon, castles blown up,Tribes on the march, planets in motion.“We are,” they said, even as their […]

the archivist December 3, 2013

Po prostu Julia Hartwig Na wszystko przyjdzie pora Ale nie przyjdzie czas wskrzeszenia pierwszych nadziei i pierwszych miłości ani utrwalenia w słowach tego co przebiega ci przez głowę jak wiatr i bywa przeczuciem jakiejś ważnej prawdy lecz umyka tak szybko jakoby swawoliło Przychodzi jednak nieodwołalnie pora kiedy po kolei tracić zaczynasz wszystko co kochałeś i […]

the archivist December 11, 2012

Trzy słowa najdziwniejsze Wisława Szymborska Kiedy wy­mawiam słowo Przyszłość, pier­wsza sy­laba od­chodzi już do przeszłości. Kiedy wy­mawiam słowo Cisza, niszczę ją. Kiedy wy­mawiam słowo Nic, stwarzam coś, co nie mieści się w żad­nym nieby­cie. * * * * * * * * The Three Oddest Words Wisława Szymborska Translated by Clare Cavanagh and Stanisław Barańczak When I pronounce the word […]

the archivist February 2, 2012

Wisława Szymborska died yesterday. She was 88. I love Poland for celebrating its poets, finding cultural heroes not only in the past but also the present day cities and villages (and shipyards). Though in Szymborska’s case, perhaps it was the worst thing to happen to her, worsening her agoraphobia. The Nobel she won silenced her […]

the archivist April 19, 2006

Spotkanie Czesław Miłosz Jechaliśmy przed świtem po zamarzłych polach, Czerwone skrzydło wstawało, jeszcze noc. I zając przebiegł nagle tuż przed nami, A jeden z nas pokazał go ręką. To było dawno. Dzisiaj już nie żyją Ni zając, ani ten co go wskazywał. Miłości moja, gdzież są, dokąd idą Błysk ręki, linia biegu, szelest grud — […]